sobota, 2 listopada 2013

Gdyby holenderskie ośmiornice nosiły naszyjniki...


... pewnie wyglądałyby jak ten. Praca inspirowana kolczykami, którymi chwaliłam się wcześniej. Uszyta na zamówienie, mam nadzieję, że przypadnie do gustu przyszłej Właścicielce.


Naszyjnik wykonany techniką haftu sutaszowego z pastylek i korali marmuru oraz szklanych koralików oplecionych kremowym i granatowym sutaszem.





10 komentarzy:

  1. Oooo! Jestem w szoku. Nie wiem co powiedzieć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to oznacza akceptację? :P

      Usuń
    2. No pewnie :> Jest po prostu fantastyczny!

      Usuń
  2. Piękny! I faktycznie przywodzi na myśl ośmiorniczy wisiorek :)
    ps. to sprawdzanie czy nie jesteśmy robotami jest koszmarne, ale da się skasować w ustawieniach bloga... będzie nam łatwiej z tymi komentarzami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zainteresowanie naszyjnikiem i uwagi techniczne-to moje blogowe początki i nie ogarniam jeszcze wszystkiego :) Ale poprawiłam i powinno już być dobrze-będę liczyć na dalsze komentarze :)

      Usuń
  3. Chyba chcę być ośmiornicą jak dorosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Holenderską czy rosyjską? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naszyjnik sprawdza się w noszeniu bardzo dobrze. Jest lekki i elastyczny, ładnie się układa.
    Ma ciekawą kolorystykę i wyważone proporcje.

    Bardzo pasuje do jasnoniebieskich spodni dżinsowych i czarnej bluzki (do białej koszuli też).
    Gratuluję projektu i wykonania, cieszę się z jego posiadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa i niezmiernie się cieszę, że naszyjnik dobrze Pani służy ;-)

      Usuń